Witam po długiej nieobecności.
Nie mam pojęcia czy ktokolwiek się stęsknił, czy ktoś z Was czekał na tego posta, ale ja bez względu na wszystko ogromnie się cieszę, że mogę podzielić z kimś swoje myśli. Przez moje życie przeszło tornado, a ja zamiast być poturbowana tryskam energią i wyciągam wnioski! Pragnę tą pozytywną aurę przekazać i Wam oraz udowodnić, że pozytywne myślenie, motywacja i otoczenie ludzi, którzy Ci kibicują (choćby jednej osoby!) może zdziałać cuda. Nieważne czy siedzisz teraz z maseczką na twarzy w podartym dresie, czy czekasz w pięknej sukni na faceta, którego tak naprawdę nie kochasz, czy siedzisz przy książkach ucząc się przedmiotów wybranych przez rodziców, lub obudziłaś się rano a te 20 kg nadwagi jakimś cudem przyplątało się do Ciebie w tę jedną noc... Każda sytuacja jest zupełnie inna i teoretycznie nie widać w niej żadnego punktu łączącego owe przypadki. Błąd. Każda z nas ma marzenia! To nasz punkt odnośny i wspólny. Mimo, że teraz brak Ci siły i chęci do podjęcia pierwszego kroku, aby odnaleźć w sobie szczęście, odpowiedz sobie na pytanie Czy tak ma wyglądać moje życie? O czym opowiem na starość moim wnukom? Życia nie można przesiedzieć. Jak wyżej wspomniałam, chcę podzielić się z wami moja energią i doświadczeniami, niekoniecznie pozytywnymi, ale przynoszącymi doskonałe skutki. Od początku roku wszystko szło mi pod górkę. Dosłownie wszystko.. Rodzina, miłość, szkoła, przyjaciele.. Nie chcę Was zagłębiać w moje smutki i żale, ale generalnie rzecz ujmując było okropnie. Przepłakałam chyba 31 nocy w miesiącu i najchętniej nie wychodziłabym z łózka 24/h. Teraz dzięki odwadze, determinacji, osobie, która naprowadziła mnie na odpowiedni tor wszystko się zmieniło. Stanęłam na nogi, a moja codzienność jest czymś zupełnie niezwykłym. Staram się czerpać z dnia jak tylko mogę i uśmiechać się do każdej napotkanej osoby. Sztuka pozytywnego myślenia i samoakceptacja zmieniła mnie w zaledwie miesiąc, a to dopiero początek. Mamy w sobie nieograniczone pokłady siły, którą trzeba odpowiednio spożytkować. Życzę Wam, abyście ją w sobie znalazły i odnalazły szczęście, które należy się każdej z nas. Początkowe przeszkody, żale i przykrości staną się najpiękniejszą rzeczą, która doprowadzi Was do życia o którym zawsze marzyłyście. "Ludu mój, Do broni" - niech słowa Baczyńskiego będą dla Nas przewodnie, a Bronią stanie się nasza silna wola i zapał.
Peace.

Motywujące, również uważam że z odpowiednimi osobami można wyjść z każdego dołka ;)
OdpowiedzUsuńI z odpowiednim nastawieniem;)
UsuńJeżeli chociaż jedna osoba w Ciebie wierzy daje Ci taką ogromną dawkę motywacji, że jesteś w stanie zrobić wszystko *o* Tylko niektóre osoby nie są tego świadome c:
OdpowiedzUsuńDokładnie. W takim przypadku trzeba je uświadomić, bo chyba najpiękniejszą rzeczą, która nas może spotkać, jest bycie taką motywującą osobą i świadomość, że pomagasz komuś zmienić jego życie;)
UsuńCzekamy ^^ :D
OdpowiedzUsuńhttp://karloseek.blogspot.com/