środa, 7 stycznia 2015

Indywiduwanlość.




Nadszedł Nowy Rok i pewnie każdy z nas choćby w małej mierze boryka się z Noworocznymi postanowieniami. Po co? Żeby ulepszyć siebie, uświadomić sobie, że w 'starym roku' nie daliśmy z siebie 100%, powytykać sobie kilka błędów, które możemy zmienić teraz? Może właśnie to jest ten czas? Grudzień/Styczeń skłania nas do refleksji i analizowania tego co już był i co nadejdzie. Ja również stawiam sobie wiele wyrzeczeń czy obietnic, które mam nadzieję uda mi się wprowadzić w życie z pozytywnym skutkiem. Ale jedno postanowienie powinno dotyczyć każdego z nas... Zaakceptowanie siebie! W dzisiejszych czasach jesteśmy otoczeni ideałami w  gazetach, TV, internecie. Ludzie narzucają nam Swoje racje, mówią jak masz się ubierać, jaką nosić fryzurę, co jeść, jak chodzić.  Tak bardzo pożądana indywidualność znika w cieniu kopiowania tego co modne, fajne, ładne. Jak pięknie byłoby stanąć przed lustrem w ciuchach, w których dobrze sie czujesz, z podkrążonymi oczami i niewielkim tłuszczykiem na boczkach i powiedzieć sobie 'Taka/i właśnie jestem', a oglądanie czy faszerowanie swojego umysłu tą propagandową papką niestety (albo i stety) nie zmieni naszego wizerunku. Ba... Nawet jeśli my pod jej wpływem zmienimy to i owo, to nigdy nie zaakceptujemy siebie, ponieważ to nie będzie 'nasze'... Zmiany muszą wynikać z chęci ich wdrążenia w życie, a nie dlatego ze ktoś tak każe, inni tak robią.. Podsumowując, pragnę, aby każdy na liście swoich noworocznych postanowień dopisał wielkimi literami SAMOAKCEPTACJA.






Peace ..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz